"Żeby życie miało smaczek - raz dziewczyna, raz chłopaczek"

Ja zupełnie nie rozumiem ludzi, którzy są przeciw homo i bi –seksualistom.
Przecież to są normalni ludzie. Nie ma potrzeby obchodzić ich na kilometr – gej nie zgwałci przecież jakiegoś innego chłopaka. Większość heteryków przecieżź też nie gwałci pierwszej lepszej dziewczyny.
To pedofilia jest zboczeniem – nie homoseksualizm.
I wszystkim nietolerancyjnym ludziom polecam ten link -
homo-niewiadomo
P.S. Tytuł tej notki jewst wzięty z jakiejśtam mangi. Taki o, nie pasujący zabawny tekst w tytule do tej poważnej notki. Hm... Tytuł roboczy :P
Shinigami
I PRAY THAT EVERYTHING DEAR I HOLD IN THE PALM OF MY HAND WILL STILL BE THERE UNCHANGED TOMORROW.
Czy jest Bóg?

Gomen – za to, że tak dawno nie pisałam (to wina Panny Weny) oraz za tak mało efektowny początek tej notki.
Przestałam wierzyć.
Ostatni raz w kościele byłam ok. rok temu. Ciągle wierzyłam, ale bardzo słabo. A na dodatek to lenistwo... Trochę mnie sumienie gryzło, że nie idę do spowiedzi, że umrę z grzechem.
Są dwa wielkie
ale...Według Boga, według przykazań – każdy umrze z grzechem ciężkim. Chodzi mi o to jedno „
nie zabijaj”. Nie znam człowieka, który by nie zabijał. Przecież nawet najmniejsza mrówka, mucha czy komar też są istotami żywymi. A ludzie tępią owady. Czasem też zabijamy czyjąś radość złym słowem. Taak, wszyscy jesteśmy mordercami.
I jeszcze jedno. Gdy człowiek umiera – umiera jego ciało, wszystkie komórki, system nerwowy. Nie może myśleć, widzieć, czuć. Wtedy go po prostu nie ma. A dusza do nieba nie idzie, bo jej nie ma. Człowieka przed urodzeniem nigdzie nie było. Gdy przyszedł na świat zaczęły działaś jego komórki, nerwy... I tak samo, jak nie było człowieka przed życiem - nie będzie go też i po.
Myślę, że ludzie zaczęli wierzyć w Bogów i bożków, bo nie mogli przyjąć tego do wiadomości, że człowieka nie będzie po śmierci.
Poza tym ja od jakiegoś (dłuższego) czasu interesuję się yaoi (to jest miłość męsko-męska), a kościół jest temu sprzeczny. Ah, to tylko powód, by sądzić, iż Bóg jest nietolerancyjny...
„
Boga nie ma – jest tylko sumienie” (Fiodor Dostojewski)
Ja nie namawiam was, byście zeszli z „
dobrej drogi”. Ja podają tylko argumentację, czemu ja z owej zeszłam. Chociaż wątpię, by zrezygnowanie z wiary można by było nazwać
zejściem z „złej drogi”.
P.S. Tą notkę nie dziękujcie mnie, ale Mey i Klimie (modliszcze), które mnie
zmusiły do napisania.
P.S.2. Nie wiem czy dobrze napisałam pierwsze słowo; nie wiem czy się pisze
gomen, czy
gome...
P.S.3. Tak długo notki nie pisałam, a ta jest tak krótka... Gomen, jeszcze raz.
Shinigami
I PRAY THAT EVERYTHING DEAR I HOLD IN THE PALM OF MY HAND WILL STILL BE THERE UNCHANGED TOMORROW.
puzzle

Życie tak jakoś skojarzyło mi się z puzzlami. Ciągle łączysz różne uczucia, które po jakimś czasie stworzą pewną całość...
Niektóre fragmenty źle dobrałaś uparcie mówiąc, że do siebie pasują. Niektórzy naprawiają ten błąd, inni nie.
Czasami puzzle stają się dla ciebie zbyt trudne do ułożenia, więc ktoś ci pomaga. I na odwrót.
Większość puzzli jednej osoby jest po prostu kontynuacją puzzli drugiej osoby. Wtedy najlepszym rozwiązaniem jest oby dwie części złączyć.
Niektóre fragmenty gubią się pod łóżkiem, czy za szafą. Czasem je odnajdujesz, czasem odnajduje je ktoś inny (wtedy albo ci oddaje albo próbuje dołączyć do swoich puzzli), a czasem po prostu gubi się i idzie w zapomnienie.
Te
puzzle życia mają tak dużo fragmentów, że ułożenie ich zajmuje całe życie. No i oczywiście dużo ludzi ich nie kończy, lub nie znajduje osoby, która ma kontynuację naszych puzzli.
To tyko moja definicja słowa
„życie”.
P.S. Od kiedy ten blog odwiedza tak dużo osób? (no ba, dla mnie 10 komentarzy to skarb)
P.S.2. Szit... życie na głowę mi się wali, ciągle się z kimś kłócę, tata szpieguje to, co robię na komputerze, brat mnie na każdym kroku prowokuje...Ale najważniejsze:
nie tracić wiary. I optymistycznym być. Bo życie może być piękne, gdy się tego chce.
Dopisane
7 maja 2006 r. o
16:04:
A tu znalazłam kolejnego Kakashi'ego bez maski -
Klik.
I jeszcze jeden -
Klik.
Ciekawe czemu nosi maskę... Ma śliczną buśkę :3
Chociaż nie mogę przyznać na 100%, że to jest z anime, bo ja nie oglądam, ale mangi czytam... Chociaż jestem prawie pewna, że to nie fanarty.
Dopisane
7 maja 2006 r. o
16:28:
Dzisiaj sobię oglądałam kilkanaście clipów... Najbardziej to mi się taki jeden z Yu-gi-oh podobał, ale zapomniałam adresu do niego... A tak pozatym to takie dwa mi się podobały:
"SasuNaru everytime" i
"Sasunaru - Their Heaven".
Shinigami
I PRAY THAT EVERYTHING DEAR I HOLD IN THE PALM OF MY HAND WILL STILL BE THERE UNCHANGED TOMORROW.
Dzika bestia - oto w co człowiek się zamenił...

Przeglądając różne blogi napotkałam się z takim tytułem jak „morze krwi”.
Skojarzyło mi się to z wojną.
Ludzie zabijają się, ranią, znoszą cierpienia tylko dlatego, by powiększyć swoje terytorium, albo z innych błahych powodów. Giną w kałuży własnej krwi. Ilość kropli tej czerwonej, gęstej cieczy mogłaby dorównać ilości kropel wody w jakimś morzu...
Wojna, cierpienie, ból, nienawiść, pozbawienie wolności... to najgorsze, co człowiek został w stanie wymyślić.
Lubię szukać cytatów... Kiedyś trafiłam na, mniej więcej, coś takiego:
Ludzie rodzą się wolni, ale zakładają sobie kajdany oślepieni jej złotą barwą...
Wszyscy moglibyśmy być wolni, moglibyśmy być jednością, mówić tym samym językiem, być jedną, wielką rasą... Ale kiedyś ktoś wymyślił
granice.
Granice między państwami, językami, kulturą, rasami...
A te granice stworzyły nietolerancję, rasizm, patriotyzm.
Przez te granice bezdomnych nikt nie przygarnie pod swój dach, głodnym nie da jeść, nagich nie odzieje.
Są oczywiście jeszcze ludzie, którzy wiedzą co to jest
dobro, honor... Ale jest ich coraz mniej.
Istnieje jednak coś takiego jak
sumienie, czyli ten głos, który nie daje nam spokoju. Czasem chcemy się go pozbyć. Moim zdaniem jest ono potrzebne człowiekowi, jest to oznaka, że można się poprawić - Bóg dał ci szansę.
"Sumienie to okno dla naszej duszy, zło jest jego zasłoną."
Przepraszam za tak bezsensowną notkę, prowadzącą do niczego...
Shinigami
I PRAY THAT EVERYTHING DEAR I HOLD IN THE PALM OF MY HAND WILL STILL BE THERE UNCHANGED TOMORROW.